« Strona Główna -

Gdzie jest mlodziez? – 189/09

Źródło: http://dziamber.wordpress.com/2009/06/20/gdzie-jest-mlodziez-%E2%80%93-18909/

Widac po pana wypowiedziach, ze nie ma pan konkretniejszej wiedzy na temat rozwoju,szkolenia mlodziezy, ale z kad pan ma to miec, dlatego trenowanie zostawmy fachowcom. Zle nawyki wyrabia sie przez lata, a z koordynacja ruchowa trzeba sie poprostu urodzic. To, ze trenowal pan 2 druzyny mysle nie jest pana zasluga tylko checial i zainteresowaniem tym sportem w tamtym okresie. Zapewne gdyby teraz byli chetni byly by i 3 druzyny. Tego fikologa niech pan zostawi w spokoju, ma wolne wakacje, w pracy nie jest niech robi co chce, nie ladnie nasmiewac sie z kogos problemow. Naprawde nieprzystoi.

Polemizowalbym z pewna opinie, ze tylko zaszczepil. Wyrobienie w mlodych siatkarzach zlych nawykow ruchowych czesto bywa niemozliwe do wyeliminowania. Dokladnie – “zaszczepienie”, inaczej nazywamy to miloscia do sportu, wytworzeniem w zawodniku checi do systematycznej pracy, czesto bardzo ciezkiej… itd. Jezeli moja praca byla tak malo wazna, odpowiedx na pytanie: dlaczego potrafilem, na poziomie mlodzika, przygotowac dwa zespoly, a obecnie, w dokladnie w sezonie 2008/09, MKS nie zglosil ani jednego? Podsumowujac. Wracam wlasnie z miasta. Okolo godziny 10.00 w pijalni piwa, uwazanej za najwieksza chyba spelunke w miescie, w ogrodku siedzi pijany fikolog, jeden z tych podobno mocno zaangazowanych. Niby ma prawo… wakacje, ale czy na pewno? To przeciez wychowawca mlodziezy, przyszlych sportowcow… Czy jest to dobry przyklad – o godzinie 10 byc juz uchlanym? Nauczyciel cos krzyczal, a raczej belkotal, pod moim adresem: “panie redaktorze, prosze o fotke”. Dar buzie tak glosno, ze ludzie ogladali sie. Brawo! To chyba wystarczy za podsumowanie tego tematu.

Panie Miroslawie chwala panu za to, ze przez jakis okres czasu zaja sie praca z mlodzieza. Nie mozna jednak przesadzac i popadac w nadmierny samozachwyt. Znam wiekszosc chlopakow o ktorych pan pisal, sledzilem ich “kariere” sportowa i moge przyznac, ze pana “skromna “osoba jedynie zaszczepila w nich ten sport. Tak naprawde grac zaczeli oni dopiero pod okiem innych trenerow, specjalistow ludzi z wiekszym pojeciem. Co do checi nauczycieli do dodatkowej pracy to niech mi pan uwiezy,ze jesli tylko mieli by z kim napewno rozwijali by zainteresowania uczniow w danym kierunku. Prosze zobaczyc na wyniki juniorow starszych stali. Niechodzi mi tylko o wyniki, ale o to glownie, ze tam nie ma poprostu kto grac, frekwencja na treningach jest taka, ze wstyd wychodzic na trening. Teraz pytanie czyja to wina trenera…? Mlodziez woli chodzic z piwem po lasach lub pojsc do klubu na wies bo tam dostanie 50zl za mecz, buty do grania i jest znana w calej wsi. Co do talentow z MUKSU nie wiem o kogo dokladnie chodzi, jaki rocznik. Jezeli panu ich brakuje zapraszam na mecze juniorow mlodszych stali, jest to obecnie rocznik ktory wygrywal na mistrzostwach polski. Wyniki w tabeli tez widac. Co do wyzwania to lepiej dla pana by bylo pozostac w kontakcie internetowym. Pozdro.

Kontynuujac… Jak to jest, ze sukcesy mlodziezy sa przypisane tylko do konkretnych nazwisk. Dla przykladu Zbyszek Bialy. Sukcesy naszej krasnickiej la tylko z nim sa zwiazane. A przeciez mlodziez w PG Nr 1 ma od wielu lat doskonale warunki do uprawiania sprintu i skoku w dal. Jakos cicho o sukcesach. A przeciez do szkolenia rzutu kula czy oszczepem wystarczy MOSiR. Gdzie sa krasniccy szkoleniowcy? Dlaczego nikt inny, oprocz pasjonata Zbyszka, nie moze stworzyc silnej grupy? Dyscyplina bardzo popularna w Polsce jest pilka reczna mezczyzn. Gdzie sa ci pasjonaci sp... Czytaj dalej »

Oceń wpis: