Pozbadx sie bezproduktywnych nawykow raz na zawsze (cz. 2) | Rentier
Prosty przyklad: odpuscic sobie 2 godziny ogladania TV dziennie i przez ten czas zajac sie praca, ktora daje nam 6 zl netto za godzine. Codziennie dorabiamy wiec 12 zl, przez 5 dni 60 zl, a przez 20 dni pracy 240 zl. Gdyby te dodatkowe pieniadze co miesiac wrzucac na konto oszczednosciowe oprocentowane na 4% netto, po 5 latach uzbieramy prawie 16 tysiecy zlotych, a tyle pieniedzy wystarczy na podroz w prawie dowolne miejsce na ziemi.
I to jest wlasnie punkt czwarty – pomysl, jakie zalety przynioslaby likwidacja nawyku. Dla mnie likwidacja uzaleznienia od Internetu daje w krotkim okresie wiecej czasu na czytanie ksiazek, nauke hiszpanskiego, samodoskonalenie, rozwijanie nowych xrodel dochodow i podrozowanie po Europie, a w dlugim terminie przybliza do kilkumiesiecznej minimerytury na Malediwach, wlasnego domu na ktorejs z hiszpanskich wysp i kilku innych marzen.
Niekiedy trudno pozbyc sie zlych nawykow glownie ze wzgledu na trudnosci z identyfikacja korzysci z tego plynacych, czyli musimy zadac sobie pytanie: co mi da rezygnacja z tego nawyku/nalogu? i w jaki sposob moge wykorzystac zaoszczedzony czas/ pieniadze? itp. Korzysci jakie plyna z rezygnacji z nawyku a dodatkowo dajace nam mozliwosc robienia czegos przyjemnego w zamian wydaja mi sie kluczem do osiagniecia celu.
Ostatnio dalem sie wciagnac w “demotywatory” oraz 4chana…straszne zjadacze czasu a na dodatek potrafia skrzywic psychike…Autorzy tych serwisow niexle na tym zarobili…staram sie sukcesywnie powstrzymywac odruch wklepania tych adresow w pasku adresow…dzisiaj jeszcze tam nie bylem, jesli do 14 wytrzymam to bedzie dobrze. Po pracy nie bede mial kompletnie czasu na takie pierdoly. Sukcesywnie zapelniam sobei wolny czas czyms co lubie i co moze dac mi jakies pieniadze…i to jest fajne.. Pozdr
Lukasz – mam podobnie z tym odruchem, szczegolnie, ze w pasku adresu mam juz po wpisaniu jednej lite... Czytaj dalej »
![]() |
Oceń wpis: |
|
